Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Teddy był jej szefem, naczelnym wydawcą. No cóż, LSD. Wiedziałem. W 1957 czytałem to, co napisał Huxley o meskalinie. Byłem uwiedziony i zafascynowany. Przez całe lata flirtowałem z psychodelicznymi doświadczeniami. Kiedyś zgłosiłem się nawet jako ochotnik do programu badań nad LSD, prowadzonego przez Kolumbijskie Centrum Medyczne. Ale spóźniłem się. A potem narkotyk stał się modny, pojawiły się potworne opowieści o samobójstwach, psychozach, nieudanych "odjazdach". Znając swą delikatność uznałem, że najmądrzej będzie zostawić kwas innym. Ale nadal byłem go ciekaw. A teraz na ręce Toni leżały te dwa kwadraciki bibułki.

(Reklama: )