Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Siła rażenia starego pojazdu nie była co prawda zbyt wielka, ale na pewno wystarczająca. Niewprawną łapą nastawił dźwignię ognia na właściwy cel i wcisnął przycisk. Wynik eksplozji był nadzwyczaj zadowalający. Budynek rozsypał się w gruzy, tworząc przeszkodę nie do przebycia. Przesunął dźwignię gazu, objechał blok i skierował pojazd wzdłuż ulicy, skręcił znów i - oto i oni! Miał zdobycz w pułapce. A potem siedział z rozdziawioną gębą, patrząc, jak zwierzęta wspinają się w górę na dymiące gruzowisko i znikają mu z pola widzenia. Siedział tak przez minutę lub dwie. Właściwie te zwierzęta nie miały wiele wspólnego z wytyczonymi przez niego planami, ale intrygowały go. No cóż, miał mnóstwo czasu, a polowanie mimo wszystko było polowaniem. Nacisnął przycisk i odpalił kapsułę antenową, a gdy zawisła na wysokości trzystu stóp nad ziemią, włączył ekran monitora.

(Reklama: )
