Teksty na każdy temat (Reklama: torebki damskie ,Dekoracje ślubne )
Wstrętne obrazy przechodzą wraz ze mną przez drzwi. Opieram się o spoconą ścianę. Przywieram do tej migotliwej podpory. Chińczyk dryfuje korytarzem jak duch. Daleko, daleko słychać dzwonek telefonu. Drzwi lodówki trzaskają i trzaskają, i jeszcze raz trzaskają. Chińczyk znowu przepływa korytarzem w tym samym kierunku. Klamka od drzwi ucieka. Wszechświat zwija się wokół siebie, zamykając mnie w pętli czasu. Entropia rośnie. Zielona ściana broczy zieloną krwią. Głos podobny do kłującego ostu mówi: "Selig? Źle się czujesz?" To Donaldson. Ten śmieć. Jego twarz to czaszka. Ręka na moim ramieniu ma palce szkieletu. "Jesteś chory?" - pyta mnie. Potrząsam głową. Donaldson pochyla się ku mnie i tylko parę cali dzieli jego puste oczodoły od mojej twarzy. Przez dłuższą chwilę wpatruje się we mnie badawczo.

(Reklama: Foteliki dla dzieci )
